czwartek, 18 kwietnia 2013

18 kwietnia 2013


Bóg często przemawia do mnie przez Christiana Diora.

Najbliżej abstynencji byłam, kiedy nie posoliłam margarity.

Jak jest różnica między kwiatami, a samochodem? Tylko kilka zer, nic więcej.

Świętoszki z Dallas 


poniedziałek, 15 kwietnia 2013

15 kwietnia 2013


Charakter ponoć mam ciężki i trudny, ale nie stawiam śmieci z przyjaciółmi na równi.

Jak mam kogoś za szmatę nie biję z nim piątek. Jak cisnę mu w czwartek to z nim nie piję w piątek.

Mówię, co czuję i nie poprę szajsu.

 Zeus Znasz mnie

niedziela, 14 kwietnia 2013

14 kwietnia 2013


Powiedzenie, że nieszczęścia chodzą parami, do niczego nie pasuje lepiej niż do zakończenia związku. Myśl, że ta druga osoba dobrze się miewa, jest po prostu nie do zniesienia. 

Życie jest nie fair, myślę sobie. Wie o tym każdy, kto skończył dziesięć lat.

Tkwiąca w tym wszystkim ironia, wydawała mi się przytłaczająco smutna.

Emily Giffin Dziecioodporna 

piątek, 12 kwietnia 2013

11 kwietnia 2013


I ... wszystko było wspaniale, bo przecież u każdego ,,wspaniale" wygląda mniej więcej tak samo. [...] A potem wszystko zaczęło się pieprzyć, co jest dużo ciekawsze, bo u każdego wszystko zaczyna się pieprzyć inaczej.

Mam serce Matki Teresy i gdy trzeba, pięści chłopaka z Nowej Huty.

To bardzo smutne i też chce mi się płakać, gdy sobie przypomnę, że w ogóle mnie to nie nie obchodzi.

Jakub Żulczyk Instytut

niedziela, 24 marca 2013

24 marca 2013


Nie wiem, czy jest gdzieś limit cierpień przypadających na jednego człowieka. Podobno dostajemy ich tyle, ile jesteśmy w stanie udźwignąć...

Rozwód to zawsze porażka. Nawet rozwód z takim zerem jak Schmit.

Pozornie w imię piękna. A tak naprawdę w imię płynących z niego zysków.

Janusz L. Wiśniewski Ukrwienia
Wydawnictwo Literackie, 2011

sobota, 23 marca 2013

23 marca 2013


Najtrudniej jest spełnić obietnice złożone samemu sobie. Szczególnie te wypowiedziane szeptem lub pomyślane w tajemnicy przed wszystkimi. 

W maju umiera najwięcej miłości.

Kobiety zdradzone stają się skrajnie niebezpieczne.

Gdy weszła do kawiarni, w której się umówiliśmy, wyglądała jak zgarbione, wystraszone poczucie winy ubrane w za duży płaszcz.

Janusz L. Wiśniewski Ukrwienia
Wydawnictwo Literackie, 2011